sobota, 4 stycznia 2014

Babcia Gandzia ***

Paulette (Bernadette Lafont) po śmierci męża mieszka samotnie na przedmieściach Paryża. Starsza pani, która straciła rodzinną cukiernię, robi się z wiekiem coraz bardziej zgorzkniała i nieprzyjemna dla najbliższego otoczenia. Gdy w ręce staruszki trafia nieoczekiwanie paczka z haszyszem, kobieta postanawia skorzystać z możliwości zarobku i staje się dilerem narkotykowym.

Autorzy komedii wpadli na dosyć nietypowy pomysł na fabułę. Koncepcja, że staruszka z powodu kłopotów finansowych nagle zaczyna rozprowadzać miękkie narkotyki, mogłaby się co najwyżej zrodzić w głowach twórców kolejnej, niezbyt mądrej, amerykańskiej komedii. Tymczasem Jérôme Enrico pokazuje cały motyw we wdzięcznej i przyjemnej formie, głównie dzięki wyraziście przedstawionym postaciom i niezłym dialogom. Jest momentami bardzo zabawnie, szczególnie gdy pokazana jest ciemna strona charakteru babci, jej rasizm, egoizm i ksenofobia. W dużej mierze zasługa w tym Bernardette Lafont (zmarłej w ubiegłym roku) i postaci drugoplanowych w osobach Carmen Maury, Françoise Bertin (grających przyjaciółki Paulette) i chyba najlepszego z tego grona - Jeana-Baptisty Anoumona, w roli jej zięcia.

Gdy postać Paulette przechodzi przemianę i zaczyna się nawracać, to mam wrażenie, iż twórcy filmu chcieli nam sprzedać bajkę w amerykańskim stylu. Bajkę, która miała przekonać, że człowiek w każdym wieku jest w stanie dostrzec swoje błędy, że pieniądze mogą zmieniać na lepsze, a narkotyki to zło. Nie do końca kupiłem ten pomysł i raczej nie trafiła do mnie historia odmienionej Paulette. Starsza pani nagle straciła charakter, a film stał się banalny i przewidywalny (może poza lekko zaskakującym zakończeniem).

„Babcia Gandzia” to przyzwoita komedia, którą można obejrzeć, ale do której raczej się nie wróci i zapomni po kilku tygodniach.

2 komentarze:

  1. A ja myślę, że jest niezłą satyrą obecnej sytuacji właściwie nie tylko Francji jak i wielu innych krajów. :)

    I z pewnością wrócę do filmu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez wroce do tego filmu, dla mnie 5 gwiazdeczek.

    OdpowiedzUsuń